Wpisy z tagiem: świadectwo
poniedziałek, 16 maja 2011
Dzień dzisiejszy kręcił się niemal całkowicie wokół prezentacji wytworów z hiszpańskiego. Nasz Día Hispano nie wyszedł chyba do końca tak jak miał wyjść. Według planu na pierwszej godzinie mieliśmy z równoległą, również lingwistyczną, klasą krążyć między przygotowanymi przez nas stoiskami reprezentującymi różne kraje hiszpańskojęzyczne i wypytywać autorów stoisk (po hiszpańsku oczywiście) o różne ciekawostki dotyczące przydzielonego im państwa. Zwykle kończyło się jednak na: "¡Hola! Co macie dobrego? A z czym to jest? Odpytywała was już? O co pytała?", gdyż byliśmy bardziej zaaferowani tym, że z każdego stoiska można było zgarnąć coś dobrego do jedzenia i faktem, że p. prof. przechadzała się i sprawdzała czy jesteśmy przygotowani do pięknego opisywania naszego kraju po hiszpańsku. Dla późniejszych 'zwiedzających' z innych klas, wyżej wspomnianego jedzenia zbyt wiele nie zostało, bo pustoszyliśmy nasze zasoby równo (i nie tylko my - z radością odnotowałyśmy chyba pięciokrotną wizytę p. prof. od biologii składaną nam w celu spróbowania boskich empanadas przygotowanych przez A. zwaną D.). Poza naszymi chilijskimi pierogami zapadła mi w pamięć jeszcze ekwadorska, jeśli dobrze pamiętam, zupa (w ekwadorze jedzą świnki morskie ale p. prof. zabroniła dziewczynom ich przyrządzania), dwie różne tortille (jakie to kraje były???) i babeczki, które z Kubą pewnie niewiele miały wspólnego poza wciśniętymi w nie flagami. Najdziwniejszą potrawą było yyy coś z Peru co odrzuciło mnie po informacji, że w sosie są zmiksowane krakersy z fetą i czymś tam jeszcze. Teraz pewnie będzie niezły cyrk z ocenianiem tego wszystkiego. Oby subtelna prostota mojego plakatu została doceniona a nie uznana za mieszankę niedbalstwa z lenistwem... A z resztą, hiszpański to pół biedy, będzie jeszcze w przyszłym roku. A taka na przykład biologia już się kończy, więc fajnie by było na 4 z niej wyciągnąć. Mój wewnętrzny kujon (którego za nic w świecie nie umiem z siebie wyplenić; to wszystko przez podstawówkę) mówi mi, że 3 na świadectwie po klasie maturalnej nie będzie wyglądać ładnie - a to świadectwo to właściwie żadnej funkcji poza wizualną pełnić nie będzie (dobra, dobra, chcę mieć lepszą średnią niż siostra, jakkolwiek frajersko by to nie brzmiało). wyruszam na spotkanie z bezdomnymi Julia |
Zakładki:
Autorka szablonu
Czytam
Moje
Tagi
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||