Czemu jest 7 rano w wakacje a ja nie śpię? Dobre pytanie. Odpowiedzią może być chyba wyłącznie fakt, że o 10 mam się stawić w parku coby doprowadzić nogi do właściwego koloru, dojazd zajmie mi prawie godzinę a włosy schną zwykle 2 godziny (bo suszarki to zło, jakby ktoś nie wiedział).
Wczorajszy dzień uznałabym za udany. Może i wizyta u D. zaczęła się od wielkiego rzucania gromami (albo mi się zdaje, albo to była pierwsza kłótnia nie-online czyli z darciem mordy - ja - i wielkim nieogarnianiem o co mi właściwie chodzi - on i troszkę ja -), ale w sumie po kłótni trzeba się pogodzić... No i ta pizza w kształcie serca to było mistrzostwo (mój cały wkład w jej robienie to chyba tylko pokrojenie pomidora i grzybów, ale ćśś...).
A zwana D wylądowała bezpiecznie i jeszcze nie zaczęła narzekać na Anglię, więc poza ogromną tęsknotą za mną chyba nie jest jej tam źle.
a jak tam z waszą opalenizną?
Julia