Wpisy z tagiem: zdjęcie
poniedziałek, 13 lutego 2012
Panowie kręcący i montujący film ze studniówki uznali że moja twarz jest tak paskudna, że teraz podczas poloneza (jedyny fragment imprezy gdy byłam w ich polu widzenia) można wypatrzeć jedynie mój tyłek, łydki, plecy i fryzurę. Zachowali jednak ujęcia od frontu i pokazali je pani, która projektowała okładkę płytki i ta wpadła w tak ciężką depresję, że owa okładka wygląda jak wygląda (depresyjnie. marnie. zwyczajnie źle.). Ze zdjęcia klasowego (tego robionego z zaskoczenia) nie mogli usunąć mojej twarzy, ale na szczęście zamknęłam na nim oczy. Poza tym o filmie ze studniówki mogę powiedzieć jeszcze, że: a) początek wali bardzo ciężkostrawnym kinem "alternatywnym" po czym przechodzi w dokument o dziewczynie, która wstała rano i umyła zęby b) w wywiadach z nauczycielami błyszczy p. prof., który swoją klasę określił, nie wprost oczywiście, jako bandę przeciętniaków, oraz nasza p. prof., która wyraziła żal, iż nie jesteśmy zżytą klasą (na początku wywiadu po mistrzowsku ucięło jej pół głowy - nawet najlepszym kamerzystom się zdarza) c) powinnam była pozwalać A. zwanej D. ćwiczyć również rolę kobiecą w polonezie d) G. i jego partnerka wyraźnie wpadli w oko kamerzystom (o, G. tańczy! i znowu! i jeszcze raz!) e) żeby dobrze oddać klimat imprezy ujęcia podczas tańca powinny być ciemne, zamglone i chaotyczne f) odpowiedź na pytanie 'za czym będziesz najbardziej tęsknić?' uczyniła z M. najbardziej pozytywną bohaterkę imprezy (odpowiedź brzmiała: 'za naszymi szafkami') Więcej jak coś mi się przypomni. Chyba mam jutro gadać o teatrze japońskim na WOKu. Chyba nie mam póki co zbyt wiele do powiedzenia na ten temat. Julia
wtorek, 17 stycznia 2012
Dzisiejszy dzień sprowadzał się głównie do upojnych chwil w łóżku... z notatkami na sprawdzian z angielskiego. Przynajmniej taka jest wersja oficjalna (każdy kto mnie zna dobrze wie, że skoro wczoraj wieczorem wyszły nowe odcinki Gossip Girl i HIMYM i jestem mistrzynią marnowania czasu to hmm... no cóż). Ale czuję się rozgrzeszona skoro w ogóle to ruszyłam (a tak było!). Poza tym zaliczyłam małą wyprawę do sklepu, poczyniłam pierwszy krok w kierunku założenia sobie konta, zmieniłam antywirusa i właściwie... to tyle. żeby nie było, że nie piszę Julia 1. Zdjęcie zmuszona byłam przyciąć żeby nie ujawnić twarzy kogoś kto by sobie tego nie życzył. A zaokrąglone rogi to już inwencja własna. 2. Nacieszcie oczy, bo ta fotka długo tu nie zostanie. 3. Moje łydki normalnie tak nie wyglądają. Chyba. 4. Uśmiechnięty tyłek rządzi! 5. Ciekawe czy to my pomyliliśmy kroki czy para obok?
sobota, 05 grudnia 2009
sobota, 14 listopada 2009
sobota, 31 października 2009
poniedziałek, 28 września 2009
sobota, 26 września 2009
Pojechałam do biblioteki, potem jeszcze latałam po sklepach. I tam, w jednym z nich trafiła we mnie strzała amora...
sobota, 19 września 2009
wtorek, 25 sierpnia 2009
Przy porannym przeglądzie portali natrafiłam na "artykuł" (z braku lepszego słowa) na temat stroju na rozpoczęcie roku szkolnego. Swój oczywiście miałam zaplanowany już dawno (już tak mam, pewnie zbyt dużą wagę przywiązuję do wyglądu). Tylko, że (głupia!) nie sprawdziłam wcześniej czy wszystko będzie wyglądać tak jak w mojej wyobraźni...
piątek, 21 sierpnia 2009
Mamita uparła się, że mam koniecznie dzisiaj pojechać po tą książkę od matmy (na moim zadupiu - miasto ileśtam tysięcy mieszkańców, wypasiony zamek, 1 w miarę fajny sklep z ciuchami - nie ma antykwariatów). Do tego od takiej godzinie żeby ona akurat skończyła pracę i żebyśmy mogły razem pochodzić po sklepach...
|
Zakładki:
Autorka szablonu
Czytam
Moje
Tagi
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||